Wykonawcy budowlani ze Świdnicy

Problem numer 1 Spotkałem się z panem Dariuszem Kowalskim, współwłaścicielem firmy rodzinnej Deka-Bud, żeby porozmawiać właśnie o elewacjach, technologiach wykonawczych, materiałach, ale szybko wciągnął nas problem numer 1 polskiego ...

Problem numer 1

Spotkałem się z panem Dariuszem Kowalskim, współwłaścicielem firmy rodzinnej Deka-Bud, żeby porozmawiać właśnie o elewacjach, technologiach wykonawczych, materiałach, ale szybko wciągnął nas problem numer 1 polskiego rynku budowlanego, jakim są kłopoty ze znalezieniem fachowców. Okazuje się, że w Świdnicy też brakuje murarzy, tynkarzy, dekarzy i innych specjalistów gotowych podjąć prace na placach budowy. Podobnie jak niemal w całej Polsce.
Pan Darek przedstawia sytuację. – Mieliśmy w firmie kilka brygad, ponad 20 osób, dziś są dwie brygady, w sumie 14 pracowników, wśród nich 3 naszych synów. Ekipa Deka-Bud to naprawdę dobrzy fachowcy, często zatrudnieni w firmie od lat 90-tych, potrafiący wydajnie pracować.
Prowadzę Deka-Bud razem z żoną Grażyną. Najstarszy syn Paweł jest majstrem, ukończył technikum budowlane, potem studia z zarządzania i marketingu. Młodsi synowie, Marcin i Kamil pracują najczęściej na elewacjach i przy wykończaniu wnętrz. Mają za sobą studia informatyczne. Niestety, wielu bardzo dobrych pracowników wyjechało za granicę. Trudno o nowych. Sprostanie rosnącym wymaganiom finansowym kandydatów jest praktycznie niemożliwe, jeśli weźmie się pod uwagę wszystkie obciążenia nałożone na firmy. Korzystamy więc z podwykonawców, zwłaszcza przy robotach elewacyjnych. Są to niewielkie firmy, stale współpracujące z Deka-Bud. Jedna z naszych własnych brygad też specjalizuje się przede wszystkim w takich pracach.

Czy w związku z tym nie myśli Pan o zatrudnianiu Ukraińców?

Rozważałem to, ale boję się problemów spowodowanych tym, że mówimy różnymi językami. Przy pracy na wysokościach, w trudnych warunkach, czasem na przykład trzeba kogoś ostrzec o możliwym niebezpieczeństwie, o konieczności określonego zachowania w danej sytuacji. Co wtedy?... Będąc właścicielem firmy odpowiadam za zatrudnionych w niej ludzi. Inna kwestia – Deka-Bud stale obsługuje na zlecenie w zakresie robót budowlanych, murarskich, dekarskich, stolarskich. Mieszczą się w tym rozmaite usługi wymagające bezpośredniego kontaktu naszych pracowników z lokatorami. Obawiam się, że robotnikowi z Ukrainy musiałby często towarzyszyć nasz stały pracownik – jako tłumacz.
Do tematu: kłopoty z fachowcami w budownictwie pan Darek wraca, gdy rozmawiamy o pozyskiwaniu zleceń. Deka-Bud od 1994 r. bierze udział w przetargach. Do niedawna było tak, że startowało nawet po kilkunastu wykonawców. W miesiącach letnich obecnego sezonu zdarza się natomiast, że na ogłoszenie przetargowe odpowiada ofertą tylko Deka-Bud… Powód – konkurenci z lokalnego rynku nie mają wystarczającej liczby pracowników, żeby podjąć się zadań zlecanych przez inwestorów.

Tendencje w ocieplaniu styropianem 

Jedziemy na place budowy, konkretnie przyjrzeć się robotom elewacyjnym realizowanym w kilku miejscach w Świdnicy. Budynek przy ulicy Armii Krajowej. Ekipa Deka-Bud skuwa stare tynki, potem zmywa ścianę myjką ciśnieniową. Pan Darek wyjaśnia – najważniejsze w dociepleniach, podobnie zresztą jak w wielu innych pracach budowlanych, na przykład przy posadzkach, jest staranne przygotowanie podłoża. Tylko takie utrzyma trwale materiał, którym docieplamy elewację. Musimy też dokładnie zabezpieczyć wszystkie otwory okienne. Nie wolno przecież niczego uszkodzić, zarysować szyb, pobrudzić framug okiennych.
Kolejny budynek, przy ul. Zamenhofa. Robię zdjęcia z etapu prac końcowych na elewacji. Pan Darek podkreśla, że roboty tynkarskie, jakie widzimy w kadrze zdjęciowym, wymagają dużej precyzji. Rodzi się przecież końcowy efekt.
I jeszcze jedna renowacja elewacji, w kolejnym budynku przy ulicy Armii Krajowej. Tym razem prace końcowe przy opasaniu parteru budynku wykładziną z płytek klinkierowych.

Deka-Bud realizuje w ciągu budowlanego sezonu po kilkanaście dużych zadań. Generalnie biorąc w Świdnicy, sporadycznie w Jaworzynie Śląskiej czy we Wrocławiu. Najczęściej klientem jest Spółdzielnia Mieszkaniowa w Świdnicy (40 tys. mieszkańców, gdy całe miasto liczy 60 tysięcy). Inni najpoważniejsi zleceniodawcy to Świdnickie Towarzystwo Budownictwa Społecznego i zarządcy wspólnot mieszkaniowych oraz administratorzy nieruchomości: Dom, Agora i Gryf-Poll.
Deka-Bud praktycznie nie przyjmuje zleceń od inwestorów indywidualnych. Złe doświadczenia? – pytam pana Darka. – Tak, z deweloperem, który zbankrutował.
Najważniejsza tendencja w ocieplaniu elewacji budynków mieszkalnych? Materiał izolacyjny musi mieć coraz lepsze parametry, coraz lepiej gwarantować komfort cieplny mieszkańcom budynku. Gdy mowa o styropianie, najczęściej stosowanym w systemach dociepleń, długie lata zwracano najczęściej uwagę na jego grubość. Musiał być oczywiście odpowiedniej jakości, ale najważniejsze było to, jakiej grubości warstwę zapisał projektant. Pamiętam, że w latach 90-tych wymogi norm energetycznych spełniały budynki ocieplone styropianem grubości 5 cm. Normy zmieniały się co 2–3 lata. Z czasem pojawiły się płyty 10-tki. Potem styropian grubości 12 cm, kolejno 14, 17, a dziś na elewacjach spotykamy też grubości 20–24 cm. Tak więc grubość styropianu szła w parze z rosnącymi rygorami w zakresie redukcji kosztów ogrzewania budynków. Jednak od dobrych kilku lat mamy na rynku nowy materiał – styropian uszlachetniony dodatkami, najczęściej grafitem, w budownictwie określany z racji koloru jako styropian szary. Dzięki obniżonemu współczynnikowi przewodzenia ciepła (lambda) wyroby z tego styropianu mogą być cieńsze od tradycyjnych białych. Na przykład płyta z szarego grubości 12 cm jest odpowiednikiem styropianowej płyty białej 17 cm. Generalnie lambda białego mieści się w przedziałach 46–36, gdy szarego 40 do nawet 31.  

Szare jest lepsze

Zalety stosowania styropianu wzbogaconego grafitem są rozliczne. Cieńsza płyta, gwarantująca takie same zabezpieczenie cieplne co płyta tradycyjna, oznacza mniejsze zużycie innych składników systemu ociepleń na styropianie: kołków i innych łączników mocujących.
Pozwala też ograniczyć głębokość otworów okiennych, zwiększając tym samym doświetlenie pomieszczeń w budynku. Umożliwia zastosowanie węższych parapetów.
Plusów jest więcej, ale w firmie Fago, w której zaopatruje się Deka-Bud, dowiaduję się, że szary styropian jak dotąd najbardziej doceniają inwestorzy indywidualni, stosując ten nowoczesny materiał już w połowie systemów dociepleń. Pozostali inwestorzy w dalszym ciągu preferują styropian tradycyjny, biały. Również klienci Deka-Bud dopiero zaczynają przekonywać się do płyt styropianu wzbogaconego dodatkami uszlachetniającymi.

Ekologicznie i konomicznie

Pan Darek stosuje na elewacjach rozwiązania systemowe – produkty marki Atlas i styropian z Termo Organiki. I biały, i szary. System może niekiedy wydawać się droższy, bo można próbować zrobić „tańszą składankę” materiałów, ale to pozorna oszczędność. Producenci najważniejszych komponentów systemu dociepleń nie dają wtedy np. dodatkowych gwarancji czasowych, jakie oferują dla całych systemów. Tymczasem ranga gwarancji przy przetargach na roboty budowlano-montażowe, w tym remonty, rośnie. W praktyce nadal decyduje cena – aż w 80 procentach, ale gwarancje i referencje już mogą dać po 10%. Pan Darek widziałby te proporcje inaczej: cena 60%, gwarancje i referencje po 20%, ale do niedawna komisje przetargowe brały przecież pod uwagę tylko cenę. Więc jest już lepiej.
Współpraca firmy pana Darka z Termo Organiką obejmuje zabezpieczenie styropianowych odpadów, które producent odbiera według Karty Przekazania Odpadów. Wcześniej Deka-Bud płacił za 1 metr sześcienny odpadu styropianowego 320 zł plus transport. Obecnie odpad taki, ale odpowiednio wyselekcjonowany i zawsze w przezroczystym worku, odbiera za 10 złotową opłatą Termo Organika, ponosząc również koszt transportu. Chroniąc przed odpadami środowisko, Deka-Bud pozbywa się około 40 razy taniej całkowicie zbędnego odpadu. A Termo Organika zyskuje cenny surowiec do produkcji.

Deka-Bud ponad 90% materiałów budowlanych niezbędnych w pracy firmy kupuje w Fago, m.in. ocieplenia, chemię budowlaną, tynki, papy. Dariusz Kowalski wraz z synem Pawłem uczestniczy niemal we wszystkich zajęciach organizowanych przez Fago w ramach Szkoły Dobrego Budowania PSB.
Firma Fago przystąpiła do Grupy PSB w 1998 r. Obecnie dysponuje 6 obiektami w 3 miastach Dolnego Śląska: Świdnicy (Profi), Dzierżoniowie (Mrówka i Profi), Świebodzicach (Mrówka) i we wsi Pszenno k/Świdnicy (Profi i Mrówka). Fago zatrudnia 130 pracowników. Z zakupów z udziałem centrali PSB w Wełeczu pochodzi 70% materiałów oferowanych w Profi Fago i 90% sprzedawanych w Mrówkach Fago.

Mirosław Ziach

Poprzedni

Wyprawy tynkarskie SOLBET sposób na trwałą i estetyczną elewację budynku

Wyprawy tynkarskie SOLBET sposób na trwałą i estetyczną elewację budynku
Następny
Sektor budownictwa mieszkaniowego – wyjątkowo dodatnie dynamiki

Sektor budownictwa mieszkaniowego – wyjątkowo dodatnie dynamiki